Dwie trampoliny a tyle radości
Judyta cierpi na chroniczny brak ruchu. Ma pracę siedzącą. Z domu do pracy i z pracy do domu jeździ samochodem, jest jednym słowem człowiekiem zmotoryzowanym. Od dawna myśli już jaki by tu sport uprawiać, lecz nie ma zbytnio czasu na dojazdy. Wpadł jej więc genialny pomysł do głowy aby kupić sobie małą domową trampolinę. zawsze wszystkie zakupy robi przez internet, więc w tej sytuacji raczej niewiele się zmieni, zaczęła zatem oglądać trampoliny na jednej ze stron internetowych. Naprawdę jest duży wybór o różnych średnicach i ceny też są bardzo różne. Są trampoliny, które naprawdę można kupić za grosze, lecz Judyta stwierdziła, że rozsądniejsze będzie jak zakupi odrobinę droższą ale dobrą jakościowo, która wytrwa unoszenie jej ciężary przez długie lata. Zamówiła więc świetną trampolinę o średnicy pięćdziesiąt centymetrów, taką akurat dla niej. Przyszła paczka w przeciągu dwóch tygodni. Okazało się, że nastąpiła drobna pomyłka i przysłali dwie trampoliny. Początkowo Judyta lekko się zdenerwowała ale potem pomyślała, że weźmie obie trampoliny i na wspólny trening będzie zapraszać do siebie sąsiadkę. Tak właśnie się stało i bardzo dobrze się stało ponieważ sąsiadka bardzo się ucieszyła z pomysłu i codziennie na godzinkę wpadała do Judyty na trampolinową przygodę.